Ochrona e-commerce, checkout, krawędź i ruch, który da się nazwać
Opselis
Carding, stuffing i skok na kampanii. WAF na koszyku, origin schowany, a ntopng mówi, czy to klienci, czy skan. Przed pikem testujemy ścieżkę checkoutu, nie homepage.
Sklep pada albo na botach, albo na własnym piku. Carding i stuffing biją w /login i płatność. Scraping czyści stany magazynowe. Magecart czeka na skrypt na originie. Kampania marketingowa dokłada ruch, którego nikt nie odróżni od ataku, jeśli nie ma bazowej mapy przepływów.
Na krawędzi: Cloudflare na hostname sklepu i API. Rate limit na logowanie i checkout. Bot score na ścieżkach, które nie są webhookiem płatności. Origin bez publicznego IP. WAF nie zastępuje łatania Magento albo custom checkoutu, tylko odcina masę, zanim dojdzie do PHP i bazy.
W sieci: ntopng pokazuje hosty, przepływy i aplikacje. TLS, HTTP i DNS widać bez zgadywania, czy skok to klienci, czy skan. Ten sam obraz idzie na dyżur razem z Cloudflare i Wazuh na hostach sklepu, bazy i panelu.
Przed pikem robimy test obciążenia ścieżki koszyka, nie homepage. Potem okna zmian są zamknięte, backup dwutorowy sprawdzony, a playbook mówi, kto podnosi challenge, kto skaluje, kto zatrzymuje kampanię. Ochrona e-commerce to te trzy warstwy razem, nie sam certyfikat TLS na witrynie sklepu.